Blog > Komentarze do wpisu
POP LIFE i Polesploitation

 Wszystko wskazuje na to, że do polskiego kompleksu martyrologicznego będzie można wreszcie dopisać nowe orzeźwiajające znaczenie!!! A wszystko za sprawą Piotra Uklańskiego, do którego prac na londyńskiej wystawie POP LIFE, został dopasowany wreszcie odpowiedni termin POLESPLOITATION!!!...

Nie jestem pewna czy jest to tytuł dodany przez samego artystę do serii Untitled, pokazywanej już kiedyś w Wiedniu jak mi się zdaje i do której nawiązywała zeszłoroczna wystawa "Biało-Czerwona" w Nowym Jorku (z daleka pisałam o niej tutaj)? Czy raczej nazwa sali poświęconej Uklańskiemu, w której wystawiani są Naziści i właśnie Untiled, otrzymała taki dodatkowy przydomek od londyńskich kuratorów? W każdym razie CHAPEAU BAS!

vienna

 widok wiedeńskiej wystawy na jesieni 2007

opis sali Uklańskiego w Tate Modern prezentującej Nazistów i Untitled 

Polespoloitation albo w moim tłumaczeniu Polskeksploatacja to domena eksploatacji polskich nardowych mitów, ich śmieszności, ograniczenia, ale i dziwnej siły. W dobie, w której Prezydent RP umieszcza na swej stronie internetowej rodzaj Śpiewnika Polskiego, gromadzącego polskie pieśni patriotyczne - nawet te najbardziej kiczowate i ckliwe - pytanie o eksploatację narodwych mitów na przykładzie Polski ma coś na rzeczy! Epigońska poezja romantyczna znowu górą - znowu górą ten wtórny zapiew, którym zalano polskie struny po utracie niepodległości z górą dwa wieki temu. Poczucie krzywdy i brak myślenia formą, dufne przekonanie, że poszkodowanym powinno się zadośćuczynić z urzędu, brak myślenia perspektywicznego i zdolności do samoorganizacji, przerważliwienie i urazowość na własnym tle, niechęć do i zaniechanie konsruktywnego działania - to tylko niektóre aspekty efektu dumnych epigońskich akordów. Jakże żywo brzmiących!

 

Wystawa "Biało-czerwona" mieszała fragmenty narodowych mitów i szczątki symboli z elementami kultury kibiców, pytając trochę w przestrzeń czy nad tym szałem znaczeń, tak bardzo aktualnym dla nas dzisiaj i tak dobrze opisanym choćby w książce (i filmie!) "Wojna polsko-polska pod flagą biało-czerwoną", ktoś jeszcze panuje? Londyńska wystawa POP LIFE. Sztuka w materialnym świecie śledzi te trendy w sztuce, które - oczywiście od czasów Warhola - poza sztukę wychodzą, a zarazem ją żywią jeszcze mocniej, te trendy sztuki, które romansując z komercją, pornografią, populizmem, koniunkturą, przewiercają zawsze ich znaczenia, choć same ocierają się o mentalną korupcję. Jak sztuka wychodzi z tego bez szwanku? Tylko wracając w domenę sztuki - real pop life jest dobry na romans, nie nadaje się na życie....

rekonstrukacja Pop Shopu Keitha Haringa na londyńskiej wystawie

Naturalnych rozmiarów rzeźby Jeffa Koonsa pokazujące jego stosunek z jego byłą żoną - aktywistką polityczną i aktorką porno - Cicolliną, niezliczone rozmowy i okładki tygodników dokumentujące obecność w mediach Warhola, który "wywiadu nie odmówiłby nawet psu" aż po jego seriiografie z diamentowym pyłem a także kolekcja okładek jego własnego magazynu ... Interview...), Pop Shop Keitha Haringa - kultowego artysty lat 80-tych posługującego się stylem rysunków z metra - czyli otworzony w Nowym Jorku w 1986 roku sklepik z artykułami opatrzonymi "obrendowanym" stylem, fascynująca seria Spiritual America Richarda Prince'a, której sztandarowym przykładem jest fotografia 10-letniej przyszłej aktorki i modelki Brooke Shields*, pozującej w wannie nago i w makijażu, zrobiona przez George'a Grossa, która stała się przyczyną procesu między Shileds a Grossem i powodem obyczajowego skandalu na wielką skalę w USA (Prince najpierw odkupił zdjęcie a potem odsprzedał z wielkim zyskiem jako dzieło-dokument), wyrabiane przez Tracey Emin ubrania na sprzedaż, wzorowane na japońskich managch rzeźby Takashi Murakami - to tylko niektóre przykłady sojuszy a raczej flirtu sztuki z materią i prozą życia, że tak to może w nadmiernym skrócie ujmiemy.

Pośród 17 sal zwraca więc uwagę problem wyzyskiwania przez naród swej własnej martyrologii i rozmiany jej na drobne, co tak dobrze wychwycił w swej sztuce Uklański. Mity na sprzedaż, dobre jak jarmarczny plaster na rany przy byle okazji, tak samo koszmarkowate i przerażające jak osiedle dworków polskich, którego wizja kończy film Żuławskiego ekranizującego Masłowską - to właśnie oblicze polskeksploatacji, czegoś, co robimy sami sobie. Uklański pomimo przesadnej narodowej kolorystki nie tyle nacjonalizuje mity, co je rozdziewicza, odziera czerwień i biel z ich pseudo-świętości, otwiera na nowe znaczenia, w których mogłyby się rozprzestrzenić na nowych zasadach, mniej dusznych, bardziej własnych. A jego miejsca na londyńskiej wystawie pokazuje tylko jak bardzo polski kompleks mógłby się przedzierżgnąć w coś innego, ile drzemie w nim niewykorzystywanej siły.

Warto dodać, że wymowa tego, co piszę, wzmaga się jeszcze przez obecność niezależnej instalacji Mirosława Bałki, która równolegle odbywa się w Tate Modern - The Unilever Series.

 *ostatecznie zdjęcie Brooke Shields na skutek protestów w okresie zatrzymania Polańskiego oskarżonego o pedofilię zostało ocenzurowane i usunięte z Tate Modern, ale miałam okazję widzieć je wczoraj na brukselskiej wystawie...O tym wkrótce!...:)

POP ART. Art in Material World, Tate Modern, Londyn, 1.10.09 - 17.01.10

Mirosław Bałka, The Unilever Series, Tate Modern, Londyn, 13.10.09 - 5.04.10  

http://www.prezydent.pl/nasz-kraj/piesni-patriotyczne/ 

poniedziałek, 16 listopada 2009, agata_araszkiewicz

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: