Blog > Komentarze do wpisu
Eat me! Kobiety do zjedzenia c.d.

   Kobiety do zjedzenia to kolekcja, która stale się uzupełnia.Do tej pory w kolejnych jej odcinkach nie przedstawiałam nadmiernie jej trzonu, który stanowią opakowania spożywcze po jedzeniu i napojach.

 

Oto kilka pierwszych egzemplarzy kolekcji uwiecznionych ze mną na zdjęciu przez Michała Mutora z okazji wywiadu, jakiego udzieliłam "Wysokim Obcasom" na temat zbiorów (nieopoublikowaną fotografię niedawno odnalazłam)

A oto kilka nowych międzynarodowych nabytków:

 

                  

 Tonacja z prowokującej  i seksualnej zmienia się w bardziej poważną lub nobliwą przy produktach typu bio albo pochodzących z tzw. "uczciwego handlu", jednak to nadal są kobiety, które je reklamują

 

 

 

 

 Tu kilka przykładów ekskluzywności w czerwieni: czeska bombonierka z Mme Pompadour...

  

i słodzik proponowany przez Karla Lagerfelda, a także egipskie "królewskie" słodkości

 

 dostojne landrynki z Nancy z cukierni (oczywiście!) Stanislas...

a oto polska ekskluzywność - konfitura Pani Adamowej Potockiej wedle jej ścisłej receptury - mamy to do czynienia nie tyle z kobietą-obiektem, ale kobietą w roli autorytetu co uwydatnia jej przyjęte po mężu archaiczne określenie... 

 Oto francuska wersja nobliwej eksluzywności i autorytetu - torebka delikatesów Comtesse Du Barry

polski miód pitny "Jadwiga" 

 oraz czeski absynt - bardziej frywolny, jak przystało na naszych sąsiadów

stylizacja na Belle Epoque przypomniała mi słynne opakowania Alphonsa Muchy, projektowane pod koniec XIX wieku dla francuskiej firmy ciastkarskiej LU

 współczesne wino z prowansalskich okolic Tricastin  - Piwnica Markizy de Sevigné, słynna pisarka listów reczywiście w tych okolicach spędziła ostatnie lata swego życia (przepraszam za brak ostrości)

 włoska babka (sic!) panettone z nobliwym wizerunkiem trzech Marii

 

 siatka po pomarańczach (ostrość i tu nieco zawiodła)

c.d.n 

czwartek, 11 czerwca 2009, agata_araszkiewicz

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: