Blog > Komentarze do wpisu
Maison Martin Margiela(2)-Derrida couture...

 

  Na pokazach i w butikach "personel domu" pokazuje się w białych fartuchach, zainspirowanych białymi pokrowcami na meble i białymi uniformami anty-kurzowymi, które noszą pracownicy tradycyjnych paryskich atelier haute couture... Biały fartuch staje się ubiorem alternatywnym, podkreślającym pracę ekipy, gdyż noszona jest przez wszystkich pracowników bez względu na hierarchię i funkcję. Wymaga anonimowości. Antwerpska wystawa otwiera się trójwymiarowym portretem pracowników biura, ale nie ma na nim samego Margieli... Żadna jego fotografia nie ukazała się nigdy w prasie.

różne wcielenia butów tabi - wzorowanych na obuwiu japońskiej working class - ikona i fetysz Maison Martin Margiela 

Styl incognito bardziej abstrakcyjnie tłumaczyć można także przez sposób "opakowywania" przedmiotów (dodatków, butów) i ubrań. Są one często zakryte białą tkaniną i obklejone taśmą. W kolekcjach pojawiają się "opakowane" muślinem buty lub dodatki. W biurach i butikach meble są pokryte pokrowcami, a lustra zakryte tiulową zasłoną. Podobnie często  meble w sklepach, a także ubrania pokrywane bywają warstwą białej farby. Najpierw wydają się gładkie - jak tabula rasa wobec przeszłości - z biegiem czasu farba odpada i starzeje się, ukazując ich historię przedtem, a także w przypadku ubrań historię, tego, kto je nosi. W ten sposób powstaje palimpsest, który wchodzi w polemikę z modą współczesną, skupioną wokół iluzji "teraz tutaj", która neguje historię.  

czółenka obklejone taśmą Fragile, wiosna/lato 2006

Paryski Vogue nazwał Maison Martin Margiela Derridą couture... Dekonstrukcjonizm to najważniejszy modowy gest marki. "Chodzi o to - pisano - by przekształcać, rozkładać, przemieszczać, składać, odwracać, przekręcać każdy element, który tworzy ubranie, by pokazać modę w jej wszystkich stanach, aby wydobyć wszystkie jej możliwości." Stąd jeden z pierwszych elementów wniesionych przez "niewidzialnego" Margielę - krój asymetryczny, który podminował i zdetronizował power-suit lat 80-tych. Towarzyszy mu nienaturalne powiększenie - wydobycie części ciała (ramion czy nóg), widoczne szwy, nakładanie warstw i planów, rozdarcia. Dekompozycja ubrania owocuje skupieniem nad poszczególnymi jego częściami z pasją wręcz do destrukcji. Tak powstają charakterystyczne elementy stylu Margieli: rekompozycja, zestawienie ponowne elementów już istniejących, recycling. Bezrękawnik zrobiony z rękawiczek, kamizelka z kart do grania, bluzka ze starych apaszek, naszyjnik z okularów słonecznych. Dla Margieli nic się nie tworzy - wszystko się przekształca...Wy-twarzanie jest prze-twarzaniem. To sztuka ready-(un)made przeciwstawiona ready-made total look, która wymaga od klienta by był uczestnikiem, aby posiadał minimum kreatywności i był zdolny do wykonania najmniejszej nawet pracy interpretacji ze swej strony.  

różne typy sylwetki Maison Martin Margiela (z prawej od 1989 przez 1997, 2000, 2002 do 2008)

ubrania z serii Flat Garments, która żongluje z dwu-wymiarowym aspektem składania odzieży w celu jej przechowywania

Podejście w stylu "destroy" pozwala zachować relację z czasem, którą moda zazwyczaj chce ukryć. Przy okazji - co istotne - Maison Martin Margiela zbliża instancję haute coutureatelier krawieckiego. Obrazy przedmiotów związanych z realizacją projektów jak nożyczki, manekiny, wieszaki, pokrowce na ubrania nazywane sa "ikonami" i często się w różny sposób pojawiają. Podobnie pamięci o procesie kreacji ma służyć zachowanie jego śladów - szwów, fastryg, linii kredy, rozdarć czy niewykończonych brzegów. Podobnie przekształcanie ubrań starych w nowe wykorzystuje ich "zużycie" jako wartość - stąd także tworzenie efektu "starości" na nowych rzeczach. Od 2003-2004 roku Maison kontynuuje linię Replica, która jest reprodukcją starych ubrań "archetypowych" z różnych okresów stylistycznych i miejsc. Na etykietce podane jest źródło pochodzenia rzeczy - rola kreatora sprowadza się tylko do wybrania materiału i stworzenia najdokładniejszej kopii. Uprzywilejowanie kolorów matowych pozwala także wydobyć i uwidocznić proces starzenia. Marka chętnie zostawia ślady tego, co system uważa za "niemodne". Nie chodzi o to, by negować historię na rzecz "oryginalności", ale by ją zintegrować w pełni w proces tworzenia.

suknia obcisłą noszona z dwiema spódnicami, dwukolorowe buty tabi (wiosna/lato 2004)

stara suknia noszona z mankietamki męskiej koszuli, botki tabi (jesień/zima 2001/03)

marynarka zrobiona z szala, spodnie ze skóry i kozaki z czubkiem o tle fluo, który w miarę noszenia będzie coraz bardziej widoczny (jesień/zima 2007/08)

suknia noszona jako spódnica z topem z rajstop (wiosna/lato 2005)

marynarka smokingowa, szal z tiulu i kolia (wiosna/lato 2004)

marynarka z szala (jesień/zima 2007/08) i top z rajstop (wiosna/lato 2005)

Bliska Margielom abstrakcja od czasu, stylu, formy tłumaczy się także szczególnym zainteresowaniem dla ikonicznych elementów zachodniej garderoby współczesnej, reprezentującej zbiorową pamięć i wyobraźnię. Trencz, smoking, biała koszula, niebieskie dżinsy w wielu wariantach i kombinacjach to stałe elementy kolekcji.

 

trencz z kołnierzem jako kapturem (jesień/zima 2005/06) i trencz oversize (wiosna/lato 2001) 

trencz zrobiony z dwóch płaszczy (jesień/zima 2002/03)

trencz double (jesień/zima 2004/05)

W podobny sposób marka przeciwstawia się modelowi zuniformizowanego ciała narzucanemu przez modę. Niektóre kolekcje poświęcone są ubraniom luźno spadającym i otaczającym ciało jak gigantyczny kokon. Przykładem tej tendencji jest także jeden z pierwszych żakietów marki z końca lat 80-tych o wyraźnie zaznaczonych bufiastych ramionach - dopasowywały się one do sylwetki po jednym noszeniu. Podobną funkcje spełnia żartobliwe nazywanie - w ramach konceptu XXXL - rozmiarów ubrań oversize 74-80.

 

biżuteria z sfotografowana z kadrów projekcji o dodatkach

Konceptualizm Maison Martin Margiela jest radykalną re-interpretacją fashion. Całe jego dzieło podważa konwencjonalność myślenia o autentyczności, ciele - iluzji mody kreującej standard ciała podporządkowany masowej produkcji - myślenia o opozycji mody "wysokiej" i "niskiej", o roli kreatora. Marka skupia się często na tym, co moda jako taka pragnie zrepresjonować.   

 

makijaż à la Maison Martin Margiela...

  

makijaż i dodatki w stylu "trompe l'oeil"

Oddaje to Collection Artisanale (Kolekcja Rzemieślnicza), która od początku polega na recyclingu starych ubrań w nowe. Kilka tych ubrań jest komercjalizowanych (jako linia 10 dla kobiet i 0 dla mężczyzn) i towarzyszy stałej kolekcji. Jest to forma reakcji na system mody klasycznej i ogólną zasadę haute couture - od której Maison "pożycza" zasadę dokładnej pracy ręcznej i wytwarzanie pojedynczych okazów. Luksus nie oznacza w tym przypadku używania drogich materiałów, ale ilość godzin pracy spędzonych przy tworzeniu (która zostaje zresztą zakomunikowana). Niektórzy czytają Collection Artisanale jako rodzaj marksistowskiej krytyki mody, która zgodnie z zasadami wyłożonymi w "Kapitale" alienuje konsumenta od pracy włożonej w produkcję, skutecznie separując proces produkcji i konsumpcji. Collection Artisanale zaś ma za główny cel przywołanie na stałe kontekstu procesu wy-twarzania, może być odczytywana jako forma oporu-przez-przyswojenie.   

ubrania udekorowane wdrukowaną fotografią z kolekcji wiosna/lato 1996

kurtka skórzana z drukiem motywu na fotele "Chesterfield" z kolekcji jesień/zima 2004/05

Dekonstrukcja ubrania u Margieli to także obsesja szczegółu i zabawna ironia, przemieszczenie i wszechobecny - w dekoracjach butików i na ubraniach - trompe l'oeil. Trompe l'oeil - przymrużenie oka i żart z iluzji, zabawna powaga i poważny zamiar, skrywający złożone relacje z czasem i historią - to w ogóle być może podstawowa metafora-wizytówka marki. Zwłaszcza, że to już 20 lat! Artykuł w Vogue'u, przywołując jego belgijskie korzenie, kończy się porównaniem Margieli (którego nikt nie widział!) do obrazu Magritte'a - portretu jego przyjaciela kolekcjonera, którego szczegóły garderoby widzimy z największą dokładnością, ale który odwraca się do nas plecami, oferując "wieczną zagadkę bez odpowiedzi"...Jak trompe l'oeil właśnie... 

kompilacja sylwetek z kolekcji męskich Maison Martin Margiela z lat 2002-2006

Maison Martin Margiela, The Exhibition  "20", ModeMuseum MoMu, 12.09.2008 - 8.02.2009, Antwerp, Belgium

Patrick Mauriès, Le culte de l'impersonalité, Vogue, Octobre 2008

czwartek, 16 października 2008, agata_araszkiewicz

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: