Blog > Komentarze do wpisu
Kobiety do zjedzenia - ciąg dalszy

Iza Kowalczyk w swoim blogu Straszna sztuka (8 listopada 2007) znalazła kolejny eksponat do mojej kolekcji kobiet do zjedzenia. Dziękując jej nadmieniam, że rzeczywiście długo nie uzupełniałam mojego zbioru na łamach bloga, chociaż kolekcjonerstwo ze względu na niewyczerpalność tematu kwitnie!!!

1.Oto prezent od Izy Kowalczyk - "słodka" kobieta z opakowania cukru...

2.A oto, pozostańmy dalej w "słodkim" klimacie, kolejne "słodkie kobiety do zjedzenia", kolejne zdobycze w mojej kolekcji: te tyleż wspaniałe, co prostackie rzeźby z czekolady produkowane są w pewnej cukierni w Brugii na ulicy Wollestraat pod numerem 17!

3. Ta cudowna kobieta-półmisek to prezent choinkowy od mojej siostry, świadomej mej kolekcjonerskiej pasji; plateau wypełnione jest słodyczami, które dostałam od przyjaciół podczas ostatniej grypy (marki Leonidas)...

 

4. Ale prawdziwym szokiem odkrywczym była dla mnie moja ulubiona kultowa klubo-restauracja nad dachami Paryża na Pont Neuf, gdzie spędziłam Sylwestra 2008. Kong jest miejscem wykończonym  przez Philipa Starcka i na tyle słynnym, że toczy się tu część akcji w końcowych odcinkach Sex in the City, gdy Carrie przenosi się do Paryża... Przezroczyste krzesła-duchy udekorowane są twarzami azjatyckich w stylu modelek...

Gdy zaczęły się tańce spostrzegłam nagle, że nad nami znajduje się wielka, wielka ...kobieta do zjedzenia....

Chwilę trwało zanim to do mnie dotarło...

Ależ tak! To jasne! Kong udekorowany jest dziewczętami...

...a wszystko wykończone jest wielkim sufitem z fotograficznym freskiem, będącym aluzją do słynnej japońskiej sztuki Nyotaimori,...

...wedle której przywilejem samuraja jest spożyć posiłek z ciała nagiej, wypielęgnowanej dziewicy...

No właśnie Paris s'amuse! Paryż się bawi!...

5. Sztuka Nyotaimori przetrwała do dzisiaj głównie w formie turystycznego reliktu...

Choć podobno występy między gastronomią a pornografią do dziś są w dobrym tonie na biznesowych kolacjach.

Jedno jest pewne: styl i szyk Nyotaimori zapładnia reklamę i sztukę

sesja fotograficzna do kampanii reklamującej bieliznę Diesla w hotelu Amour w Paryżu w lutym 2007 roku

Garden Party, fotografia brytyjskiego duetu artystek The Girls (Zoe Sinclair i Andrea Blood), porównywanego do Gilberta i Georga, 2007 (porno food i wikary to rodzaj prowokacyjnej krytyki)

6. Ach, no i najważniejsze! Oczywiście musimy zaliczyć do tego nurtu "kobiet do zjedzenia" w sztuce Alinę Szapocznikow (zwłaszcza po niedawnej wystawie w Nowym Jorku!) (proporcje w reczywistości są odwrotne niż na załączonych zdjęciach)

Alina Szapocznikow, Dessert I (Petit dessert), 1970-71 

Alina Szapocznikow, Dessert III (Coup de seins), 1970-71 

www.kong.fr

http://strasznasztuka.blox.pl/html/1310721,262146,169,170.html?2,1

http://www.technikart.com/2007/02/14/6800-no-sex-last-night-9#diaporama

wtorek, 11 marca 2008, agata_araszkiewicz

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/03/14 08:57:56
masakra! zrób z tego kiedyś wystawę, konecznie. pozdrawiam z Wrocławia :) Kasia
-
2008/03/14 08:59:16
masakra! zrób z tego kiedyś wystawę, koniecznie! pozdrawiam z Wrocławia. Kasia :)